niedziela, 28 lipca 2013

ROZDZIAŁ 10

*Dom Violetty*

VIOLETTA

# pamiętnik#

Życie jest cudowne. Mogę robić to co kocham, mogę być z tym kogo kocham. A pro po Leósia to idę  z nim gdzieś dziś na randkę i muszę się już szytkować.

*Gdzieś ?*

Szlam z zawiązanymi oczami  trzymając Leóna za rękę. Po jakiś pięciu minutach doszliśmy.
- Możesz mi wreszcie zdjąść tą durną opaske.-powieziałam już bardzo skołowana.
- Tak mogę, ale ty tak słodko wyglądasz jak jesteś taka zagubiona.-powiedział León.-No ale jeśli chcesz.-poczułam jak się do mnie przybliża i ściąga opaskę.
Zobaczyłam jezioro i jedną jedyną ławkę pod drzewami z których zlatywały czerwone płatki.
Usiedliśmy na ławce. León przyciągną mnie do siebie i namiętnie pocałował.
 

- I przypomina ci to coś?-zapytał León.
-Oczywiście nasz pierwszy pocałunek.- odpowiedziałam rozmarzona.-Wiesz że bardzo cię kocham.
- Wiem i wiem że ty mnie też ponad życie.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------
-----------------------------------------------------------------------------------------
-----------------------------------------------------------------------
-----------------------------------------------------------
------------------------------------------
Sorki, że krótki ale jeszcze przez tydzień jestem na wakacjach. Jak wróce to postaram się to nadrobić.
Teraz mogą dodawać komętaże osoby niezalogowane. Dziękuję Weronice W. za zauważenie tego niedociągnięcia.












piątek, 26 lipca 2013

ROZDZIAŁ9

*Dom Leóna*

LEÓN

Bardzo się cieszę, że rodzice pozwolili mi wrócić. Jutro zaczyna się długi wekend nie od stąpie Violi na krok.
Nagle usłyszałem dzwonek do drzwi. Gdy je otworzyłem zobaczyłem nie kogo innego tylko MOJĄ UKOCHANĄ.
- Witaj mój najprzystojniejszy, najukochańszy, najbardziej utalentowany męszczyzno na świecie.-powiedziała Viola z wielkim uśmiechem na twarzy.
- Zapomniałaś o najskromniejszym.
- To też.-podeszła do mnie i przytuliła.- Już mnie nie zostawisz.
- Mam nadzieje, że nie.-powiedziałem bardzo poważnie.
- To gdzie się wybieramy.- zapytała.
- Może do Resto-zaproponowalem.
-Ok.

*Resto Band*

VIOLETTA

-Hej!-powiedziałam gdy tylko zobaczyłam Camile, Maxiego i Francesce.-Wy wiedzieliście.
 - Niby co-powiedzieli jak by niby nic.
- Że mój najprzystojniejszy, najukochańszy, najbardziej utalentowany i oczywiście niajskromniejszy chłopak.-powiedziałam, a na twarzy Leóna pojawił się wielgaśny uśmiech.
- My...........nieeeeeeeeeeeeee.
-Dobrze, dobrze powiedzmy że wam wierzę na 0%.-powiedziałam .
- Zobaczcie, ktoś ich skleił kropelką.-powiedziała Cami i wskazała na mnie przytuloną do Leósia.
-Jesteś po prostu zazdrosna.- odpowiedział Leónek i zaczął udawać że się Focha.
-No już.Wybacz że obraziłam ciebie i twoją ukochaną.-Camila wstała i lekko dygnęła w naszą stronę.

 


czwartek, 25 lipca 2013

WIADOMOŚĆ 2

NIESTETY JEST BARDZO MAŁO WEJŚĆ I KOMENTARZY WIĘC JEŚLI WEJDZIECIE NA MOJEGO BLOGA I SKOMENTUJECIE TO BĘDĘ CO JAKIŚ CZAS PROMOWAŁA WASZ BLOG LUB STRONĘ INTERNETOWĄ .
DAJĘ WAM DWA TYGODNIE I JEŚLI NIE BĘDZIE CO NAJMNIEJ TRZECH KOMENTARZY POD KTÓRYMŚ ROZDZIAŁEM ZAWIESZAM BLOGA LUB LEON ZGINIE A VIOLA POPEŁNI SAMOBÓJSTWO .

środa, 24 lipca 2013

ROZDZIAŁ 8

*Festiwal muzyczny*

VIOLETTA

Był tam León. Stanęłam jak wryta nie wiedziałam co robić, ale gdy przyszła moja kolej zaczęłam śpiewać.Zaraz po zejściu ze sceny skoczyłam na niego.
-Czemu, czemu nie powiedziałeś,że przyjechałeś.-mówiłam przez łzy.
- Bo nie było by niespodzianki-powiedział wtulony we mnie León.
- Na ile przyjechałeś?-zapytałam i posmutniałam na myśl o rozłące.
- Na bardzo długo, rodzice stwierdzili, że i tak nie długo kończe 18 lat, więc postanowili nie sprzedawać domu w Buenos Aires.
- To cudownie.-powiedziałam i namiętnie go pocałowałam.
- Brakowało mi tego-powiedział León.
- Nawet nie wiesz jak mi.
         
* Park*

LEÓN

Nareszcie bylem razem z Violom siedzieliśmy na ,,naszej'' ławce w tuleni w siebie, gdy nagle podeszła do nas Ludmila.
- O widzę León, że się zlitowałeś nad tą małą, bezbronną, szarą myszką. I oczywiście znowu zaczynasz gwiazdorzyć.-powiedziała złośliwie Ludmila.
- Po pierwsze nie mów tak o Violi, a po drugie moje efektowne wejście było tylko dla Violetty i na pewno nie dla ciebie.- Powiedziałem, wziąłem Violette za rękę i pociągnąłem ją w stronę jej domu


*Pokój Violetty*

#pamiętnik#

VIOLETTA

Życie jest cudowne... León wrócił do mnie. Tata zerwał z Jejd i nie dawno oświadczył się Angie. Teraz są na zakupach. Angie nie wie że León przyjechał bo źle się czuła i nie była na pokazie. 

*Dom Violetty*

-Hej tato, Angie!-przywitałam się gdy tylko ich zobaczyłam.
- Cześć.- powiedziała Angie-Co ty taka cała w skowronkach? Nie miałaś takiego dobrego humoru od miesiąca. Co się stało?
- Powiem ci wszystko u mnie w pokoju.- powiedziałam i pociągnęłam ją za sobą.
- To co takiego się stało?- zapytała ponownie.
- León, wrócił na stałe.- krzyknęłam i się w nią wtuliłam.
- To co ty tu jeszcze robisz.
- Właśnie nie wiem.- wstałam i wybiegłam szybko do Leóna.


poniedziałek, 8 lipca 2013

WIADOMOŚĆ 1

Niestety od dnia   08.07.2013   do  21.07.2013  na 100% nie będzie rozdziałów, a od   21.07.20013   do   05.08.2013 rozdziały mogą się pojawiać, ale rzadko.

NICZEGO NIE OBIECUJE !!!

Ps: Dodawajcie komcie bo nie wiem czy dalej pisać.

niedziela, 7 lipca 2013

ROZDZIAŁ 7

# Miesiąc później #

* Festiwal muzyczny*

VIOLETTA

- Violu, Violu - wołał mnie Pablo.- Jest pewna zmiana zaśpiewasz ,, Voi por ti ".
- Ale  to jest duet.
- No właśnie.- powiedział.
- Ale z kim będę to śpiewać?- zapytałam zdziwiona.
- Na razie przypomnij sobie tekst później się wszystko okaże.
- Jak mam to śpiewać jak zaczyna ktoś inny.
-Dasz rade liczę na ciebie
-To chyba się przeliczysz-krzyknęłam.
Podeszłam do przyjaciół.
- Wy chyba nie uwierzycie mam sama śpiewać duet.-powiedziałam nerwowo.
- Oj uwierzymy.-powiedzieli to jakoś dziwnie i zaczęli się dziwnie chichotać.
-O co wam chodzi?-zapytałam.
- O nic... o nic...
- Czy wy coś braliście.-zapytałam zaniepokojona.
- Cukier w kostkach.-powiedział Maxi.
Festiwal się już zaczął, najpierw zaśpiewał jakiś lokalny zespół, potem wystąpiły dzieci z jakiejś szkoły. Wreszcie przyszła pora na nas. Najpierw zaśpiewały dziewczyny, potem był układ taneczny i ja. Wyszłam na scenę. W tle zaczęła grać muzyka, a ja nie wierzyłam w to co słyszę.

ROZDZIAŁ 6

*Dom Violetty*

VIOLETA

Leżałam a łóżku i płakałam, gdy do mojego pokoju weszła Angie.
- Co się dzieje?-zapytała troskliwie.
- Leon wyjeżdża do Nowego Yorku.-krzyknęłam i znów zaczęłam płakać.
- Violu, nie wiem jak cię pocieszyć, bo jeśli powiem, że wszystko będzie dobrze to ty powiesz, że nie będzie
- Ale ja go zbyt kocham.
- Posłuchaj mnie, jeśli wy się naprawdę kochacie to będziecie jeszcze kiedyś razem.-mówiła próbując mnie pocieszyć.
- Ale kiedy?
- Nie wiem, może za rok, za dwa to wszystko zależy od niego, jeśli cię bardzo kocha to wróci szybko.

# Następny dzień #
            
*Studio 21*

LEÓN

-Angie, Angie- zawołałem ją.
- Tak León.
- Viola dziś przyszła?-zapytałem.
- Nie stwierdziła wczoraj, że jeśli nie będzie cie teraz widywała to nie będzie tak tęsknić.
- Przecież to bez sensu. Ona będzie jeszcze bardziej tęsknić.
-Ja to wiem ale ona jest bardzo impulsywna.-powiedziała Angie.


*Dom Violetty*

VIOLETTA

Leżałam na łóżku i patrzyłam na zdjęcie Leóna, gdy nagle usłyszałam pukanie do drzwi.
- Proszę!-powiedziałam , a w drzwiach zobaczyłam Leona.
- Przyszedłem się pożegnać.-powiedział ze smutkiem.
- Wiesz, że będę tęskniła.-powiedziałam
- Nawet nie wiesz jak ja.
- No więc pa.
- Bez zbędnych sentymentów, do widzenia.
Przybliżyłam się do niego i mocno przytuliłam.
 


# Następny dzień #

 *Studio 21*

VIOLETTA

-Mam dla was dwie wiadomości, jedną dobrą a drugą złą. Ta dobra to że wystąpimy na koniec roku na festiwalu muzycznym w Buenos Aires, a ta zła to taka że wasz kolega León na razie nie będzie uczęszczał do studia.-powiedział Pablo.-Na koncercie każdy zaśpiewa piosenkę wybraną przez nas.
 - Wiedziałaś że Leóna nie będzie?-zapytała mnie Cami.
- Tak, wczoraj wyjechał.-odpowiedziałam.
- Dokąd?- dopytywała mnie dalej Fran.
- Do Nowego Yorku.
- Biedactwo- powiedziały jednocześnie Fran i Cami.
- Proszę pogadacie za chwilę- uciszył nas Pablo.-No to tak Francesca i Camila zaśpiewacie ,, Veo Veo'' , Violu ty zaśpiewasz ,, Te creo" , chłopaki wy przygotujecie układ taneczny, Ludmila z Nati zaśpiewacie ,,Ven y Canta''.

ROZDZIAŁ 5

# Po zajęciach #
*Studio 21*

VIOLETTA

-Gotowa-zapytał León
-Nie!-powiedziałam od razu.
-Violu idziemy!-zawołała mnie Angie.
- To pa León.- pożegnałam się i pocałowałam go w policzek.
- Do jutra.-krzyknął w ostatniej chwili León.

*Przed domem Violi*

- Nie ma czego się bać, rozmawiałam wczoraj z twoim tatą i wydaje mi się, że się pogodził z twoją pasją i ci wybaczył.- powiedziała Angie.
- Dziękuję, chodź ze mną.-popatrzyłam na nią proszącym spojrzeniem.
Weszłyśmy do domu, gdy zobaczyłam tatę od razu go przytuliłam.
-Skoro tak kochasz śpiewać, że za moimi plecami chodziłaś do tego studia to pokarz nam czego się tam nauczyłaś.-powiedział German już chyba spokojny o mnie.
Bez wahania podeszłam do pianina i zaśpiewałam ,,En mi mundo''.
-Przepraszam Violu, że nie pozwalałem ci wcześniej śpiewać, to był mój wielki błąd.
-Ważne, że już się wszystko wyjaśniło-powiedziała Angie z wielkim uśmiech.
- To mogę iść spotkać się z Leónem?-zapytałam.
- Tylko bez wariactw!-powiedzieli równocześnie tata i Angie.


*Resto Band*

LEÓN

Siedziałem przy stoliku gdy nagle ktoś mnie mocno przytulił była to Viola.
- I jak tata?-zapytałem.
-Świetnie, mogę chodzić do studia, mogę spotykać się z tobą wszystko wyszło na prostą.
- No nie wszystko.-powiedziałem.
- Co się dzieje León.
- Mój tata dostał pracę w Nowym Yorku, musimy wyjechać.
-  Czemu jak jestem szczęśliwa, to to nigdy nie trwa długo.-mówiła ze łzami w oczach.
- Przecież to nie koniec świata.- próbowałem ją pocieszyć.
- Świata może nie ale ja bez ciebie nie wytrzymam.
- Przecież będziemy mogli gadać przez internet.
- To nie to samo przecież nie będę czuła twojej bliskości-ciągnęła dalej już z łzami cieknącymi po policzkach.
- Przecież wróce do ciebie.
- Ale kiedy? Ja długo bez ciebie nie wytrzymam.
- Wytrzymasz, jesteś silniejsza niż myślisz.
Wstałem i mocno ją przytuliłem.
- I co będzie dalej.-zapytała mnie Viola.
- Wiem jedno, że na pewno będę cię cały czas kochał.




sobota, 6 lipca 2013

ROZDZIAŁ 4

*Dom Leóna*

VIOLETTA

- To gdzie mam spać.-zapytałam nie pewnie.
-Masz do wyboru kanapę i spanie w łóżku razem ze mną.-powiedział z uśmiechem na twarzy.-Więc co wybierasz. Z drógiej wersji bym się bardziej ucieszył, ale to twoja decyzja.
-No to cię ucieszę ale do niczego ma nie dojść.
León nagle podszedł do mnie wziął mnie na ręce.
-Co robisz!-krzyknęłam.
-Nawet nie mogę cię zanieść do łóżka?-powiedział z szyderczym uśmiechem na ustach.
-Możesz, tylko żeby ci biodro nie wyskoczyło.
 Przez chwilę leżeliśmy na łóżku i gadaliśmy.
-León, Angie tu idzie!-krzyknęłam gdy tylko ją zobaczyłam.
-Pewnie się o ciebie martwi i cię szuka.-Powiedział zmartwiony León
Nagle usłyszeliśmy dzwonek do drzwi.
Jeśli to tylko Angie to powiedz jej że nie wróce dziś do domu, a jeśli jest tam tata to mnie tu nie było-powiedziałam tak szybko że brakło mi tchu.
       
LEÓN

-Cześć Angie- przywitałem się.
-Dzień dobry León, czy jest u ciebie Viola.
-Jest, ale nie wróci dziś do domu-powiedziałem stanowczo.
-Mógłbyś ją zawołać?
-Wydaje mi się że ona nie zejdzie.
-No to powiedz jej że po zajęciach wrócimy do domu.
Angie wyszła, ja zamknąłem drzwi i poszedłem do Violi. Na pamiątkę zrobiliśmy sobie zdjęcie.
 

Później położyliśmy się, pogadaliśmy chwilę i usnęliśmy wtuleni w siebie.
 
# Następny dzień#
*Resto Band*

VIOLETTA

-Szkoda, że dzisiaj wracasz.- powiedział słodziutko León
-Nom, trochę się boję konfrontacji z tatą.
-Może nie będzie tak źle.- stwierdził niepewnie León.
- Nie będzie tak źle... León ty nie znasz mojego taty.
-Ale pamiętaj zawsze masz mnie.-powiedział współczująco.
Wypiliśmy koktajle i poszliśmy do studia.

piątek, 5 lipca 2013

ROZDZIAŁ 3

*Park*

VIOLETTA

Pocałował mnie. Było tak idealnie León był taki czuły i delikatny.
-Wszystko w porządku-zapytał troskliwie.
-Lepiej niż w porządku-przybliżyłam się do niego i mocno przytuliłam.

-Odprowadzić cię do domu-zapytał León.
-No, nie wiem co mój tata na to powie.
-Proszę....-powiedział i popatrzył na mnie proszącym wzrokiem.
-Ok-odpowiedziałam i ruszyliśmy w stronę domu.-To teraz jesteśmy razem?-zapytałam niepewnie.
-Jeśli chcesz.
-Bardzo chce.-odpowiedziałam i przytuliłam się do niego.

*Przed domem*

LEON

-No to do zobaczenia-powiedziałem i pocałowałem ją w policzek.Nagle zobaczyłem w drzwiach ojca Violetty, który patrzył się na mnie jak na największego wroga.
-Violu, do domu ale już-powiedział surowo German.
-To pa León

*Dom Violetty*

VIOLETTA

-Kto to był-tata zaczął mnie wypytywać.
-To mój chłopak León.- oświadczyłam.
-W tym wieku chłopak.
-Tato mam 17 lat, za rok będę pełnoletnia.
-Ale jeszcze nie jesteś.-uniusł się.
-Mam cię dość kierujesz całym moim życiem! I powiem ci jeszcze jedno bez twojej zgody zapisałam się do studia muzycznego i tam codziennie śpiewam bo kocham to robić.- z nerwów wykrzyczałam mu to wszystko w twarz- Do widzenia!!!-wyszłam i trzasnęłam drzwiami.
Nie wiedziałam co robić po prostu biegłam przed siebie. Przez łzy nic nie widziałam, gdy nagle poczułam, że na kogoś wpadłam. Był to na szczęście León.
-Co się stało?-zapytał troskliwie.
-Pokłuciłam się z tatą i powiedziałam mu z nerwów o studio.- Znów zaczęłam płakać.
-Tata cię kocha i zrozumie to wszystko przez emocje.-powiedział León i od razu mnie przytulił.
-Ale ja nie mogę tam dziś wrócić.
-Moich rodziców nie ma do końca tego tygodnia, więc jeśli chcesz to cię przenocuję .


ROZDZIAŁ 2

*Studio 21*

LEÓN

-Ludmila, musimy pogadać.-powiedziałem
-A o czym chcesz gadać, o pogodzie.-powiedziała ironicznie.
-Ludmila to koniec.
-Tej rozmowy?
-Ludmila nas koniec, nigdy nic do ciebie nie czułem.
-Ty się chyba czegoś nałykałeś.
-Pa-powiedziałem i poszedłem szukać Violi.
-Nigdy o mnie nie zapomnisz, prędzej wyłysiejesz León.-wrzeszczała Ludmila
 

 -Violu, Violu... hej
-Hej Leon
-Może spotkamy się o 16.00 w resto- zarzuciłem
-A Ludmila nie będzie zła?-zapytała
-Już nie jestem z nią-wyjaśniłem
-W takim razie zapraszasz mnie na randkę czy koleżeńskie spotkanie.
Trochę mnie to speszyło-A na co ty chcesz iść?- zapytałem
-Randka będzie ok-powiedziała i odeszła.
Byłem taki szczęśliwy.


# 16.00 # 
# Resto Band #

W raz z Leonem wypiłam koktajl i poszliśmy do parku, kazał mi usiąść na ławce.
-Zamknij oczy, wyobraź sobie że jesteś w najromantyczniejszym miejscu na świecie, a w tle gra romantyczna muzyka.
Nie mogę uwierzyć że to zrobił.

czwartek, 4 lipca 2013

ROZDZIAŁ 1

               *Przed studiem 21*

      TOMAS

-Nic ci nie jest?-zapytałem.
-Dzięki tobie już nic-powiedziała tak uroczo .
-Jestem Tomas.
-A ja Violetta. Mój wybawicielu...
-Jesteś nowa w studiu
-Tak, i gdybyś był tak miły i mnie oprowadził-zapytała.
-Oczywiście-odpowiedziałem szybko i zaczęliśmy wycieczke.
                                                                

*Dom Tomasa*
Nie mogłę przestać myśleć o Violettcie ..... nawet jej imię brzmi doskonale...


                                *Dom Leona*                             
                                                                         
  LEON

Co to była za dziewczyna w studio. Była śliczna... nie...nie...nie przecież spotykam się z Ludmi, ale czy ja ją kocham...
                                                      
   *Studio 21*

VIOLETTA

Dzisiaj przyszłam do studio trochę wcześniej żeby poznać jakieś osoby.
-Cześć!-usłyszałam za plecami.-Jestem León.
-A ja Violetta.Nie widziałam cię tu wczoraj.
-Bo mnie nie było.
Nagle podeszła do nas Angie.
-Widzę że poznałaś już Leona.
-Tak-odpowiedziałam
-To jest twój plan zajęć-podała mi kartkę i weszła do pokoju nauczycielskiego.
-Najwyraźniej jesteśmy w tej samej grupie.- powiedział León z uśmiechem na twarzy.-To do zobaczenia Violu.- pożegnał się i odszedł do sali.
                                                          
*Zajęcia z Pablo*

VIOLETTA

-Violu, nie znamy dobrze jeszcze twojego wokal u więc zaśpiewaj na początek to.-podał mi kartkę.
Wydaję mi się że dobrze mi poszło.
-Brawo jak na początek bardzo dobrze.-pochwalił mnie Pablo.
Przez chwile gdy śpiewałam patrzyłam na Tomasa, a następnie na Leóna. Wydawało mi się że byli we mnie w patrzeni.
                            
*Resto band*

LUDMILA

Ta nowa ma coś do Leóna wcześniej ta rozmowa i uśmieszki, a gdy śpiewała to się na niego lampiła.

                              
# tydzień później #            
                                                                    * Pamiętnik Violetty*                                                              

W studio poznałam już chyba wszystkich. Zaprzyjaźniłam się z Camilom, Francescom, Maxim...och...Tomasem i Leonem. Obaj są cudowni ale Leon ma dziewczyne, a Tomas...ta scena była taka cudowna.
        

PROLOG

*Dom Violetty*
VIOLETTA
(pamiętnik)

Niedawno wróciłam do Buenos Aires, mojego rodzinnego miasta. Mój tata przez całe życie trzymał mnie pod kloszem. Niedawno zatrudnił mi guwernantkę Angie. Wczoraj zostałam przyjęta do szkoły muzycznej ,,studio 21''

-Dzień dobry-powiedziałam-do taty, Angy i Jejd (nażyczonej taty).
-Dzisiaj pierwsza lekcja pianina, pamiętasz Violu-zapytała Angie.
-Tak pamiętam.
-To idziemy
-Już...już....
wyszłyśmy z domu gdy nagle zaczęło padać.Angie weszła do studia. Gdy nagle poczułam, ża upadam i łapie mnie jakiś chłopak.
  

HEY

Mam na imię Julia, na tym blogu będę pisała historię Violetty wymyśloną prze ze mnie. Nie które fakty będą się zgadzały, ale większość to wytwór mojej wyobraźni.

POSTACIE:

                                                                      VIOLETTA


LEON
 


TOMAS
       


CAMILA
 


MAXI



FRANCESCA
FRANCESCA
 


ANGIE


GERMAN
 


LUDMILA
 


NATALIA