*Park*
VIOLETTA
Pocałował mnie. Było tak idealnie León był taki czuły i delikatny.
-Wszystko w porządku-zapytał troskliwie.
-Lepiej niż w porządku-przybliżyłam się do niego i mocno przytuliłam.
-Odprowadzić cię do domu-zapytał León.
-No, nie wiem co mój tata na to powie.
-Proszę....-powiedział i popatrzył na mnie proszącym wzrokiem.
-Ok-odpowiedziałam i ruszyliśmy w stronę domu.-To teraz jesteśmy razem?-zapytałam niepewnie.
-Jeśli chcesz.
-Bardzo chce.-odpowiedziałam i przytuliłam się do niego.
*Przed domem*
LEON
-No to do zobaczenia-powiedziałem i pocałowałem ją w policzek.Nagle zobaczyłem w drzwiach ojca Violetty, który patrzył się na mnie jak na największego wroga.
-Violu, do domu ale już-powiedział surowo German.
-To pa León
*Dom Violetty*
VIOLETTA
VIOLETTA
-Kto to był-tata zaczął mnie wypytywać.
-To mój chłopak León.- oświadczyłam.
-W tym wieku chłopak.
-Tato mam 17 lat, za rok będę pełnoletnia.
-Ale jeszcze nie jesteś.-uniusł się.
-Mam cię dość kierujesz całym moim życiem! I powiem ci jeszcze jedno bez twojej zgody zapisałam się do studia muzycznego i tam codziennie śpiewam bo kocham to robić.- z nerwów wykrzyczałam mu to wszystko w twarz- Do widzenia!!!-wyszłam i trzasnęłam drzwiami.
Nie wiedziałam co robić po prostu biegłam przed siebie. Przez łzy nic nie widziałam, gdy nagle poczułam, że na kogoś wpadłam. Był to na szczęście León.
-Co się stało?-zapytał troskliwie.
-Pokłuciłam się z tatą i powiedziałam mu z nerwów o studio.- Znów zaczęłam płakać.
-Tata cię kocha i zrozumie to wszystko przez emocje.-powiedział León i od razu mnie przytulił.
-Ale ja nie mogę tam dziś wrócić.
-Moich rodziców nie ma do końca tego tygodnia, więc jeśli chcesz to cię przenocuję .
pllis niech sie zgodzi i pogodzi z germenem
OdpowiedzUsuń