# Po zajęciach #
*Studio 21*
VIOLETTA
-Gotowa-zapytał León
-Nie!-powiedziałam od razu.
-Violu idziemy!-zawołała mnie Angie.
- To pa León.- pożegnałam się i pocałowałam go w policzek.
- Do jutra.-krzyknął w ostatniej chwili León.
*Przed domem Violi*
- Nie ma czego się bać, rozmawiałam wczoraj z twoim tatą i wydaje mi się, że się pogodził z twoją pasją i ci wybaczył.- powiedziała Angie.
- Dziękuję, chodź ze mną.-popatrzyłam na nią proszącym spojrzeniem.
Weszłyśmy do domu, gdy zobaczyłam tatę od razu go przytuliłam.
-Skoro tak kochasz śpiewać, że za moimi plecami chodziłaś do tego studia to pokarz nam czego się tam nauczyłaś.-powiedział German już chyba spokojny o mnie.
Bez wahania podeszłam do pianina i zaśpiewałam ,,En mi mundo''.
-Przepraszam Violu, że nie pozwalałem ci wcześniej śpiewać, to był mój wielki błąd.
-Ważne, że już się wszystko wyjaśniło-powiedziała Angie z wielkim uśmiech.
- To mogę iść spotkać się z Leónem?-zapytałam.
- Tylko bez wariactw!-powiedzieli równocześnie tata i Angie.
-Skoro tak kochasz śpiewać, że za moimi plecami chodziłaś do tego studia to pokarz nam czego się tam nauczyłaś.-powiedział German już chyba spokojny o mnie.
Bez wahania podeszłam do pianina i zaśpiewałam ,,En mi mundo''.
-Przepraszam Violu, że nie pozwalałem ci wcześniej śpiewać, to był mój wielki błąd.
-Ważne, że już się wszystko wyjaśniło-powiedziała Angie z wielkim uśmiech.
- To mogę iść spotkać się z Leónem?-zapytałam.
- Tylko bez wariactw!-powiedzieli równocześnie tata i Angie.
*Resto Band*
LEÓN
Siedziałem przy stoliku gdy nagle ktoś mnie mocno przytulił była to Viola.
- I jak tata?-zapytałem.
-Świetnie, mogę chodzić do studia, mogę spotykać się z tobą wszystko wyszło na prostą.
- No nie wszystko.-powiedziałem.
- Co się dzieje León.
- Mój tata dostał pracę w Nowym Yorku, musimy wyjechać.
- Czemu jak jestem szczęśliwa, to to nigdy nie trwa długo.-mówiła ze łzami w oczach.
- Przecież to nie koniec świata.- próbowałem ją pocieszyć.
- Świata może nie ale ja bez ciebie nie wytrzymam.
- Przecież będziemy mogli gadać przez internet.
- To nie to samo przecież nie będę czuła twojej bliskości-ciągnęła dalej już z łzami cieknącymi po policzkach.
- Przecież wróce do ciebie.
- Ale kiedy? Ja długo bez ciebie nie wytrzymam.
- Wytrzymasz, jesteś silniejsza niż myślisz.
Wstałem i mocno ją przytuliłem.
- I co będzie dalej.-zapytała mnie Viola.
- Wiem jedno, że na pewno będę cię cały czas kochał.
Podoba mi się jak piszesz;) Zapraszam do mnie: my-story-leonetta.blogspot.com szukam adminki.....
OdpowiedzUsuń