THOMAS
-To był mój brat bliźniak Simon który od urodzenia mnie nie na widzi.
- To ty masz brata.-spytała Violetta.
- Tak on zawsze rzucał mi kłody pod nogi.
- Ja, ja przepraszam, że tak na ciebie naskoczyłam.
- Nie masz za co, nie wiedziałaś- powiedziałem i się do niej uśmiechnąłem, a ona to odwzajemniła.- Może ulży ci jak mi opowiesz co ten palant ci zrobił.
VIOLETTA
- To ty masz brata.-spytała Violetta.
- Tak on zawsze rzucał mi kłody pod nogi.
- Ja, ja przepraszam, że tak na ciebie naskoczyłam.
- Nie masz za co, nie wiedziałaś- powiedziałem i się do niej uśmiechnąłem, a ona to odwzajemniła.- Może ulży ci jak mi opowiesz co ten palant ci zrobił.
Violetta opowiedziała mi całą historie.
VIOLETTA
-Hej Thomi.- usłyszałam jakiś damski głos.-Kto to ?
- Hej Saro- Thomas do niej podszedł i pocałował ją w policzek.- To jest moja przyjaciółka z Buenos Aires Violetta, Violetto to jest moja dziewczyna Sara- wskazał na wysoką szczupłą blondynkę.
- Przynajmniej tobie się ułożyło. - powiedziałam i od razu posmutniałam na myśl o Leónie.
- Nie wiem czemu jesteś smutna, ale jeśli chodzi o chłopaka, i go kochasz to walcz.-powiedziała Sara
Później jeszcze trochę pogadaliśmy i rozeszliśmy się w dwie przeciwne strony.
Później jeszcze trochę pogadaliśmy i rozeszliśmy się w dwie przeciwne strony.
*Samolot*
#pamiętnik#
VIOLETTA
Właśnie siedzę w samolocie do Buenos Aires. O dziwo mój tata zgodził się bym wróciła po tygodniu. MUSZĘ WALCZYĆ O LEÓNA!!!
VIOLETTA
Wróciłam do domu zostawiłam walizki przebrałam się i poszłam na tor poszukać Leóna. W drodze zobaczyłam go.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz