wtorek, 13 sierpnia 2013

ROZDZIAŁ 21

VIOLETTA

(Pamiętnik)

Tak się cieszę, że mam Leóna. Ale bardzo się boję, że on nie bierze mnie na poważnie tak jak ja jego. Muszę się go o to zapytać. Ale na razie cieszę się na ślub Angie i Taty. Ale martwi mnie to że będę tam sama, nie mogę tam iść z Leónem bo nie chcę, żeby tata się denerwował czy coś w tym stylu. Dzisiaj nie mam weny do pisania.

#sobota#

VIOLETTA

Dziś jest ślub taty bardzo się cieszę. Ubrałam się w złotą spódnicę i błyszczącą bluzkę:

 

Gdy schodziłam po schodach mój tata witał jakąś panią za, którą stał chłopak z grzywką postawioną przynajmniej 5 centymetrów do góry.

https://encrypted-tbn1.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcTnZ8tp7TIQHtzVi_4_S1rMOpoQX30__S7C3gW7hyF1CJMdmzo8

- Violetto chodź tutaj!- zawołał mnie tata.-To jest moja przyjaciółka z Włoch, Clara.-wskazał na kobietę mniej więcej w wieku mojego taty.- A to jest jej syn Federico... będą tutaj mieszkać aż do chwili gdy znajdą odpowiednie mieszkanie.
Nic nie powiedziałam tylko poszłam się dalej szykować.
-Violetto zaprowadź Federico do pokoju gościnnego.-powiedział tata, a ja zrobiłam zachęcający gest ręką.
-Hej jestem Fede.-powiedział chłopak.
- Wiem.- powiedziałam oschle.
- Śpiewasz?-zapytał.
- Tak, śpiewam, tańczę, gram na gitarze i na pianinie.
-A chodzisz do tego Studio.
- Tak, a teraz pozwól  że się będę szykować dalej.

FEDERCO

Viola jest śliczna, ale jakaś taka za bardzo księżniczkowata.

VIOLETTA

Jesteśmy w kościele właśnie zaczyna się przysięga.

 

 - Czy ty Angeles bierzesz sobie tego Germana za męża?- zapytał ksiądz.
Angie miała odpowiedzieć.
- Ja .............................................................................................

--------------------------------------------------------------------------------------------------------
------------------------------------------------------
------------------------
-----

komentujcie pliss

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz