LEÓN
Pod wieczór poszedłem po Violę. Zadzwoniłem do drzwi. Otworzył mi oczywiście Faderico.... jak nie German to on... ten kogucik.
- Hej León.-powiedział wesołkowo.
- Hej jest Viola?
- Tak, zawołać?
- A jak myślisz . - powiedziałem
- Violka, masz gościa.- krzyknął. A Viola pojawiła się tak szybko jak błyskawica.- Twój Romeo przyszedł.
Viola uśmiechnęła się do niego krzywo.
Wyszliśmy na spacer. Gdy nagle zobaczyliśmy płaczącą.........Ludmile!?
Wyszliśmy na spacer. Gdy nagle zobaczyliśmy płaczącą.........Ludmile!?
VIOLETTA
-Ludmila co się stało?- zapytałam i siadłam koło niej.
- Nic idźcie sobie?-powiedziała dziewczyna łkając.
- Słyszysz León.- zaczęłam go wyganiać.
- Ale ona mówiła też do ciebie.
- León już WON.-wskazałam palcem na cafejkę.- kup nam soki.
- To teraz powiedz mi co się stało.
- No bo wszyscy mają jakichś kolegów, przyjaciół, a ja. Nawet Naty mnie zostawiła.- zaczęła się tłumaczyć.
- A wiesz może dla czego?
- Nie jestem głupia wiem jak się zachowuje, ale mam powód.
- Jaki?- teraz to mnie zaciekawiła.
- Jaki?- teraz to mnie zaciekawiła.
- Gdy byłam młodsza nie wyglądałam tak jak kiedyś?- pokazała mi kilka zdjęć.
- Chodziłam do klasy z Franceską, Camilą, Maxim. Oni się zemnie wyśmiewali, mówili że jak ktoś taki jak ja może śpiewać jeśli bolą oczy gdy się na mnie patrzy. Wtedy postanowiłam, że oczy będą ich boleć ale od mojego blasku.
Nic nie powiedziałam tylko się do niej przytuliłam.
- Masz może ochotę u mnie nocować.-zaproponowałam, a ona tylko pokiwała twierdząco głową.
Gdy znowu ją przytuliłam przyszedł León.
- Nie minęło pięć minut, a ty zjednałaś sobie Ludmile- powiedział dziwnie na nas patrząc .
- León dziś już idź?- powiedziałam.
- A co z naszym spacerem ? - trochę się zasmucił.
- Dziś nie. Dziś mam piżama party z moją nową przyjaciółką.
- Dobra...dobra.-León pogderał i poszedł.
Razem z Ludmi najpierw pobiegłyśmy do jej domu po jakieś ciuszki. A potem już na naszą mini imprezkę.
Porobiłyśmy sobie słodziutkie focie:

- Nie minęło pięć minut, a ty zjednałaś sobie Ludmile- powiedział dziwnie na nas patrząc .
- León dziś już idź?- powiedziałam.
- A co z naszym spacerem ? - trochę się zasmucił.
- Dziś nie. Dziś mam piżama party z moją nową przyjaciółką.
- Dobra...dobra.-León pogderał i poszedł.
Razem z Ludmi najpierw pobiegłyśmy do jej domu po jakieś ciuszki. A potem już na naszą mini imprezkę.
Porobiłyśmy sobie słodziutkie focie:
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz