VIOLETTA
León całował się z jakąś dziewczyną z chustką na głowie w za dużych dżinsowych szortach. Szybko się pocieszył nie było mnie nie całe dwa tygodnie, a on ma już inną.
Gdy wracałam do domu zobaczyłam Fran i Cami.
-Violu, Violu gdzie ty byłaś? - dziewczyny zaczęły mnie wypytywać.
- To nie ważne?- powiedziałam i zaczęłam płakać.
- Co co się stało?- zapytała mnie Cami.
- Straciłam go już na za wsze.-zaczęłam jeszcze bardziej płakać.
- Chodzi ci o Leóna.-spytała Fran.
Nic nie powiedziałam tylko pokiwałam głową.
*Dom Violetty*
Właśnie przeglądam pamiętnik mojej mamy. Szukałam tam jakiś wpisów o złamanym sercu. Gdy nagle zobaczyłam zdjęcie mojej mamy z młodości. Była taka podobna do mnie.
Z tyłu zdjęcia było napisane: ,,Zawsze walcz o siebie'' .
Wiem co mam zrobić.
*Studio 21*
-,, Thomas''-krzyknęłam.
- Hej Violu i co uległaś.- powiedział Thomas znaczy Simon.
- Tak zdecydowałam się.
- Więc daj mi buziaka.-powiedział i się zaczął do mnie przybliżać.
- Tak zdecydowałam się.
- Więc daj mi buziaka.-powiedział i się zaczął do mnie przybliżać.
Gdy był już centymetr od moich ust uderzyłam go w twarz.
- I co ? Przeciesz Thomasa bym nie uderzyła więc ty kim jesteś?... Już wiem jego zły brat czyż nie?- I spojrzałam na niego , a on się trochę zmieszał.Nagle zobaczyłam że wyjmuje coś czarnego z kurtki i przykłada mi do pleców.
- Wychodzimy mała i zamknij się jeśli coś powiesz to już po tobie.
Nie opierałam się tylko wyszłam. Gdy staliśmy już w jakimś czarnym zaułku on tylko przyłożył mi pistolet do głowy i powiedział.
-Jakieś ostatnie słowa?
- Przepraszam León.- powiedziałam i chciałam tylko ostatni raz poczuć smak jego ust.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
----------------------------------------------------------------------------------------
---------------------------------------------------------------------
-----------------------------------------------
Wiem jestem wredna. I co zrobi Viola? Czy nadal będzie żyć?
pamiętajcie 5 komci i następny rozdział.
- I co ? Przeciesz Thomasa bym nie uderzyła więc ty kim jesteś?... Już wiem jego zły brat czyż nie?- I spojrzałam na niego , a on się trochę zmieszał.Nagle zobaczyłam że wyjmuje coś czarnego z kurtki i przykłada mi do pleców.
- Wychodzimy mała i zamknij się jeśli coś powiesz to już po tobie.
Nie opierałam się tylko wyszłam. Gdy staliśmy już w jakimś czarnym zaułku on tylko przyłożył mi pistolet do głowy i powiedział.
-Jakieś ostatnie słowa?
- Przepraszam León.- powiedziałam i chciałam tylko ostatni raz poczuć smak jego ust.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
----------------------------------------------------------------------------------------
---------------------------------------------------------------------
-----------------------------------------------
Wiem jestem wredna. I co zrobi Viola? Czy nadal będzie żyć?
pamiętajcie 5 komci i następny rozdział.
Super ale jeśli zabijesz vilu to bede plakac
OdpowiedzUsuńsuper super super
OdpowiedzUsuńbiedna Vilu
OdpowiedzUsuńlove love blog
OdpowiedzUsuńfantastiko
OdpowiedzUsuńWspaniale
OdpowiedzUsuńBiedna viola
Czekam na nastepny rozdzial